Mięso w słoiku – przepis

Pyszne domowe mięso w słoiku.

Składniki:

  • 1 kg szynki wieprzowej
  • 0,5 kg boczku surowego
  • 0,25 kg wołowiny ( ja dałem pieczeni wołowej )
  • 1 łyżka tymianku
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżka czerwonej papryki w proszku
  • 35 g soli peklowej ( można użyć normalnej ale wtedy mięso zszarzeje )
  • 500 ml wody
  • 1 łyżka mielonego pieprzu
  •  20 g żelatyny
  • 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
Mięso w słoiku - przepis
Mięso podzielić na ładniejsze kawałki (mniej tłuste) i brzydsze (bardziej tłuste), ładniejsze pokroić w kostkę o boku około 1,5 cm, brzydsze przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa. Zmielone i pokrojone mięso połączyć w misce, dodać tymianek, majeranek, paprykę w proszku i czosnek i wyrobić na jednolitą masę, żelatynę rozpuścić w wodzie dodać do mięsa, wymieszać i nakładać do słoików, zakręcić i gotować 3h po czym odstawić żeby słoiki przestygły i gotować następnego dnia znowu 3h . Jeśli mamy szybkowar możemy gotować tylko w pierwszy dzień.
Mięso w słoiku - przepis
Mięso w słoiku - przepis

Dodaję tabelkę (którą przepisałem kiedyś z jakiejś książki o mięsie) z czasami pasteryzacji mięsa.

Print Friendly

10 thoughts on “Mięso w słoiku – przepis

  1. Najpierw pomyślałam – po co w dzisiejszych czasach mięso wekować, kiedy można na bieżąco sobie coś upiec, ale oświecił mnie mój chłopak, że to oszczedność czasu, bardzo smaczna rzecz i bez konserwantów i innych świństw, więc chyba spróbuję to zrobić. Jeszcze jakby dostać dobre, fajne mięso, niczym nie faszerowane od jakiegoś znajomego gospodarza…:)

  2. Hm..Paszczu…toć to moje Dzieciństwo..tzn ja pamietam kielubase z weka…ale modyfikujac smak…to ja może zrobię w tym roku…….ino jesienią 😛

    1. cóż, powiem szczerze, że ze trzy-cztery lata temu w przepastnej spiżarni odkryłam słoik z zawekowanym mięsem przez moją mamę i uwaga….słoik miał prawie 4,5 roku. Mięso było jak ze słoika robionego pół roku wcześniej – wszycy żyją 😛 ale z tego co pamiętam moja mama pasteryzowała mięso przez trzy dni nie zagotowując wody. I zalewała to mięso smalcem własnoręcznie wytopionym.
      Aha – i nie dodawała papryki ale reszta mniej więcej się zgadza – niestety dokładnie co było w tym słoiku już nie pamiętam, wiem, ze tylko jeszcze dorzucała do każdego słoika liście laurowe, ziele i pieprz w ziarenkach plus przyprawy do mięsa wcześniej przytotowanego.

  3. zrobiłem wg przepisu, posmakowałem – bez rewelacji, papryka w tym przepisie to jakieś nieporozumienie (czerwony smalczyk), szukam dalej dobrego przepisu. Pozdrawiam

    1. Kwestia smaku, nam takie mięso smakowało, czerwony smalczyk nie przeszkadzał. Powodzenia w szukaniu, pozdrawiamy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *